Wizyty u klientów i rozmowy handlowe są najciekawszą częścią mojej pracy…
Niby branża sprężarek, instalacji i systemów filtracji powietrza to obszar prostych, technicznych rozwiązań, jednak każdorazowe wizyty u klienta lub rozmowy prowadzone z osobami interesującymi się pneumatyką wciąż mnie pasjonują.
Ostatnio sporo czasu poświęciłem branży stomatologicznej. Tam akurat ciśnienie powietrza, jego czystość i gwarancja stałej dostawy jest niezmiernie ważna. Kompresory używane w tym sektorze mają moc ok. 0,7 do 2 kW, i nie ma tu miejsca na braki ciśnienia, niedokładne parametry czy straty spowodowane różnymi czynnikami. W tym wpisie pominę zjawisko, z którym się notorycznie spotykam, polegające na zakupie przez stomatologów sprężarek w tzw. zestawie wraz z unitem.
Smutnym tu jest fakt, że najczęściej sprężarki te są tak niskiej jakości, że jako samodzielna marka nigdy nie zaistniały by na rynku. Podczas gdy zabudowane i dostarczone jako zestaw z unitem zdobywają rynek, skracając życie sprzętu, który nie jest przecież ich marki
Sprytne, prawda?
Ale o tym jeszcze sobie drogi czytelniku poczytasz w najbliższym czasie, obiecuję.
Dzisiaj chciałbym napisać parę słów na temat najbardziej tajemniczego i najmniej docenianego przez użytkowników elementu instalacji sprężonego powietrza. Filtra.